Get Adobe Flash player

Prężny rozwój technologii i przemysłu kosmetycznego spowodował, że zasypywani jesteśmy przeróżnymi produktami o innowacyjnych formułach. Obecnie producenci kosmetyków mogą wybierać z około sześciu tysięcy komponentów oraz dwóch i pół tysiąca zapachów. Jak nie zgubić się w ich natłoku i wiedzieć, co właściwie ma kontakt z naszą skórą?

Według prawa Unii Europejskiej umieszczanie czytelnego, nieusuwalnego wykazu składników na produkcie jest obowiązkowe. Jeżeli niemożliwe jest nadrukowanie go na opakowaniu, informacje te powinny zostać załączone na ulotce lub w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, w którym dane kosmetyki umieszczone są do sprzedaży. Do opisu składników wykorzystywanych przy produkcji używa się INCI (International Nomenclature of Cosmetics Ingredients), czyli międzynarodowego systemu ujednolicającego.

Po szybkim rozeznaniu przeprowadzonym wśród znajomych okazało się, że zdecydowana większość uważa składy za zbyt skomplikowane i niezrozumiałe, a próby ich rozszyfrowania za czasochłonne. Zakupienie przez nich konkretnego produktu uzależnione jest najczęściej od obietnic umieszczonych na opakowaniu. Jeżeli specjaliści od marketingu przybliżają nam opis działania i spodziewane efekty, po co zapoznawać się z INCI?

Już podstawowa wiedza wystarczy, żeby na drogeryjnej półce odkryć produkty o przyjaznym i krótkim składzie. Jednym rzutem oka możemy ocenić, że kosmetyk reklamowany jako naturalny ma niewielkie ilości wyciągów i ekstraktów, a zdominowany jest przez konserwanty. I najważniejsze: przy odrobinie wnikliwości możemy zlokalizować uczulający składnik i oszczędzić sobie kolejnego nieudanego zakupu. Wbrew pozorom nie jest to trudne – wystarczy poznać kilka zasad obowiązujących przy podawaniu składów, a z upływem czasu uda nam się zapamiętać kolejne istotne terminy.

Nazwy substancji roślinnych podawane są po łacinie, natomiast chemicznych – w języku angielskim. Przyjęło się, że składniki wymieniane są malejąco, według ich procentowej zawartości. Na pierwszym miejscu stoi baza kosmetyku: najczęściej woda (Aqua/Water), alkohol (Alcohol), lub olej (nazwa ze słowem „oil”:  Babassu OilApricot Kernel Oil). Jako kolejne pozycje na liście występują między innymi:

– substancje nawilżające: humektanty (Urea, Panthenol, Allantoin) i zatrzymujące nawilżenie emolienty (Glycerin, Lanolin, Petrolatum)
– parabeny (słowa z końcówką -paraben, np. Butylparaben, Isopropylparaben)
– barwniki (nazwa składa się z liter CI zestawionych z pięcioma cyframi symbolizującymi numer koloru)
– ekstrakty (zawierają w nazwie słowo Extract, np. Algae Extract, Sea Salt Extract)
– detergenty   (często   drażniący  Sodium   Lauryl  Sulfate  i   łagodzący   jego   działanie Cocamidopropyl Betaine)

Nazwy podane w nawiasach to tylko przykłady przedstawicieli wymienionych grup. Często jeden składnik spełnia kilka funkcji: Jojoba Oil, czyli olej jojoba jednocześnie jest emolientem. Barwniki oraz komponenty, których procentowa zawartość jest mniejsza niż 1%, wymieniane są na końcu w dowolnym porządku. Najczęściej są to pozycje występujące po kompozycji zapachowej. Aromaty w większości przypadków oznacza się jako  Parfum/Fragrance/Aroma, jednak istnieje dwadzieścia   sześć   wyjątków   które   powinny   zostać   wymienione   z   nazwy   jeżeli   ich   stężenie przekroczy dozwoloną wartość.

Wszelkie regulacje dotyczące kosmetyków zawarte są w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. W dokumencie tym zawarta jest lista składników niedozwolonych, wykaz barwników dopuszczonych, oraz wykaz substancji, które mają określone ograniczenia co do ich zawartości w produktach kosmetycznych.

One Response to “Czy mówisz w języku INCI? – jak czytać składy kosmetyków”

  • Gosia:

    Jak się ma alergię tak jak ja to nie ma wyjścia i składy trzeba czytać i wiedzieć co się czyta :) Ja trafiłam z pół roku temu na podkład od Earthnicity Minerlas. I musze przyznać że jest świetny. Nie uczula bo ma krótki skład, Do tego dobrze kryje i jest trwały :)

Leave a Reply

Przeczytaj naszą publikację!
Fundacja Alabaster partnerem akcji Z SERCEM O ATOPII!
Jesteśmy sygnatariuszem:

Konsultacje psychologiczne

Zapisz się do newslettera!

Partnerzy